Grand Budapest Hotel

Jeden z największych fenomenów 2014 roku jest też jednym z najbardziej chwalonych i najwyżej ocenianych filmów poprzedniego roku. Czy słusznie? Tak, ale nie przesadzałbym z zachwytem. Na pewno warto zobaczyć dla ciekawego pomieszania gatunków: chłodnej i satyrycznej komedii, dramatu, a także niespodziewanie kryminału, wokół którego kręci się główny wątek. Był też uchwycony czarnym humorem horror i sceny gore, które były po kolejnych morderstwach. Nie każdemu jednak się spodoba. Na pewno niejeden widz stwierdzi, że Wes Anderson to niemal geniusz, ale też… wariat.

Druga rzecz, która bardzo rzuca się w oczy to plejada gwiazd z najwyższej półki. W głównej roli świetny Ralph Fiennes. Polubimy także samego M. Gustava H., bohatera, którego właśnie grał. Oprócz fascynującego konsjerża legendarnego hotelu w fikcyjnej Republice Żubrówki, mamy czarny charakter zagrany przez Adriena Brody’ego, jego brat, bezwzględny zabójca, to Willem Dafoe, w roli Ludwiga, nieco zwariowanego współwięźnia Gustava, Harvey Keitel. M. Ivan, jeden z grupy barwnych konsjerżów, to Bill Murray. Oprócz tego: Jude Law oraz Tom Wilkinson słuchają opowieści Gustava, Edward Norton ściga złoczyńców , Tilda Swinton kocha i umiera, , Owen Wilson zastępuje Gustava, Jeff Goldblum jest uczciwym prawnikiem. Inne, niezbyt znane postacie to na przykład wierny lobby boy z świetnym imieniem Zero (Tony Revelori), co również jest śmieszne, naprawdę dobrze zagrał swoją rolę.

Co ciekawe, hotelu w filmie nie było prawie wcale. Można powiedzieć, że główny wątek to kryminał, a wątki poboczne, to miłość, obraz i właśnie hotel.

Przed filmem wydawało mi się, że to będzie (jak dla mnie nudna) komedia z lat 90. Okazało się, że „Grand Budapest Hotel” to jedno z największych zaskoczeń tego roku, jednak ten kto oczekuje arcyśmiesznej komedii, trochę się zawiedzie. Owszem, komedia jest jednym ze składników mieszaniny gatunków, ale ważniejsze i śmieszniejsze są dialogi (sposób, w jaki Gustave poucza Zero) oraz świetnie zarysowane postaci (nie tylko główni bohaterowie, ale również cała plejada drugo- a może i trzecioplanowych postaci).

Film oceniam 8/10, gdyż robota Wesa Andersona, była rzeczywiście świetna i bogata, ale wyższa ocena byłaby nieco przesadzona. Kilka scen było w sposób niezamierzony zbyt nierzeczywistych i mimo ogólnie sporego tempa akcji, kilka scen jest nieco przydługich. Niezbyt podobał mi się też wątek miłosny.

Informacje:

Obsada: Ralph Fiennes- Gustave H., Adrien Brody- Dimitri, Tony Rivelori- Zero, F. Murray Abraham- Moustafa (czyli dorosły Zero) , Mathieu Amarlic- Serge X., Willem Dafoe- brat Dimitria, Harvey Keitel- Ludwig, Bill Murray- M.Ivan  i inni

Twórcy: Wes Anderson- reżyser, Wes Anderson, Hugo Guiness- scenariusz, Alexander Westplat- muzyka, Robert D. Yeoman- zdjęcia

Rok: 2014.         Kraj: Niemcy, USA, Wielka Brytania

Gatunek: Dramat, Komedia, Przygodowy

Premiera: 28 marca- Polska, 2 luty- Świat.

Ciekawostki:

  • Parę scen kręconych było w Polsce(Kraków)
  • Twórców zainspirowały dzieła austriackiego pisarza Stefana Zweiga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *