Do zobaczenia (i nie tylko)

Już za trzy dni czeka mnie wyjazd do Łodzi na 8. Festiwal Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja. Niby Łódź nie tak daleko, ale jednak wyprawa spora, a na dodatek w środku roku szkolnego, więc nie da się zarwać dwóch dni edukacji. Dlatego niestety trochę mnie ominie z czterech obfitych w wydarzenia dni łódzkiego festiwalu, dlatego też trzeba wszystko dokładnie zaplanować.

Z mojego punktu widzenia festiwal można podzielić na cztery kategorie

1. Co zobaczę – poniżej filmy, które już wpisałem w kalendarzyk. Inne decyzje zapadną na miejscu.

Soyer, reż. Łukasz Barczyk – dyplom Wydziału Aktorskiego Szkoły Filmowej w Łodzi brzmi intrygująco i na pewno warto będzie zobaczyć nowe twarze polskiego filmu

November, reż. Rainer Sarnet, – ciekawie zapowiadający się estoński kandydat do Oscara

Maelström, reż. Denis Villeneuve, choćby dlatego, że uwielbiam Nowy początek, Blade Runner 2049 był na niezłym poziomie

21 x Nowy Jork, reż. Piotr Stasik, jeden z dokumentów, który po prostu trzeba zobaczyć

Borg/McEnroe. Między odwagą a szaleństwem, reż. Janus Metz Pedersen, w tenisa wolę grać, niż go oglądać, ale tu zrobię wyjątek

Sing Street, reż. John Carney, – zapowiada się kupa dobrej muzyki i dobre brytyjskie kino

VHS HELL Live: Mutant Hunt, reż. Tim Kincaid, Łowca androidów za grosze? Grałem w najgorsze gry na świecie, oglądałem Gejszę, Smoleńsk i The Room. Nic nie jest mi straszne.

Labirynt, reż. Denis Villeneuve, genialna obsada i chyba jeden z najlepszych filmów Kanadyjczyka

Serce z kamienia, reż. Guðmundur Arnar Guðmundsson, sam fakt, że jest to film islandzki zmusza do obejrzenia go.

2. Czego nie zobaczę (i nie żałuję, czyli filmy już zobaczone, które polecam)

Królewicz Olch, reż. Kuba Czekaj, bardzo kontrowersyjny, warto zobaczyć i ocenić

The Square, reż. Ruben Östlund, nieco przydługi, ale na pewno wart obejrzenia, kupa śmiechu, który nie jest rechotem

Beksińscy. Album wideofoniczny, reż. Marcin Borchardt, dla osób zafascynowanych rodziną B., ale nie tylko – świetne kino dokumentalne

Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie, reż. Paolo Genovese, absolutna rewelacja, jeśli ktoś nie widział, to lektura obowiązkowa

3. Czego nie zobaczę (i żałuję, czyli filmy do zobaczenia w przyszłości)

Niestety ominą mnie filmy czwartkowe: Niemiłość, reż. Andriej Zwiagincew oraz Zwierzęta, reż. Greg Zgliński. Jakoś nie jest nam po drodze … Zwierzęta otwierały przecież festiwal w Cieszynie, a Niemilość niedawno gościła na ekranie katowickiego kina Światowid, a mimo to nie udało się ich zobaczyć. I tu również nie, czyli – do zobaczenia później.

Podobnie z piątkowymi filmami poranno – popołudniowymi. Twój Vincent to lektura obowiązkowa do przerobienia wkrótce. Wróg, którego reżyserem jest jeden z bohaterów festiwalu, Denis Villeneuve, a także Lady M., reż. William Oldroyd pewnie też warte obejrzenia, ale może się uda w innym terminie.

Szkoda mi bardzo wszystkich czterech filmów granych w porze popołudniowej herbatki (Opera o Polsce; Dziennik z podróży, reż. Piotr Stasik, Egzamin, reż. Cristian Mungiu, Pogorzelisko, reż. Denis Villeneuve, Odwet, reż. Yan England), akurat będziemy w drodze. Ale z drugiej strony, nie wiedziałbym co wybrać z tych świetnych filmów.

Wreszcie wieczorem, Pozycja dziecka, reż. Călin Peter Netzer oraz Cinema Futures, reż. Michael Palm, przegrały rywalizację i też muszą niestety pozostać do zobaczenia w bliżej nieokreślonej przyszłości.

W sobotę popołudniu w wyniku kolejnego ciężkiego wyboru, premierowe filmy 20th Century Woman, reż. Mike Mills, oraz Wspomnienie lata, reż. Adam Guziński będą musiały poczekać na premierowe zobaczenie przeze mnie.

Wreszcie w niedzielę, Politechnika, reż. Denis Villeneuve jakimś cudem pozostanie do zobaczenia, bo Islandia wygrała.

4. Nie tylko do zobaczenia.

Trzeba przyznać, że imprezy towarzyszące stanowią dużą część tego festiwalu (nie bez kozery jest to festiwal krytyków). Listę wszystkich wydarzeń można znaleźć na stronie festiwalu. Tutaj tylko skrótowo:

– fascynujący goście, m.in. Łukasz Barczyk, Agata Kulesza, Łukasz Maciejewski, Artur Majer, Jakub Majmurek, Filip Marczewski, Agnieszka Smoczyńska, Greg Zglinski, a także cała rzesza osób powiązanych z przemysłem i sztuką filmową.

– spotkania z twórcami: z Piotrem Stasikiem w ramach sekcji „Dokumenty kreacyjne”; z twórcami filmu „Soyer” po uroczystej przedpremierze produkcji; Aktor a krytyk. Łukasz Maciejewski a Agata Kulesza; „Kim jest producent kreatywny?” Spotkanie z Darkiem Dikti; Krytyk kradnie? Przegląd wideoesejów filmowych i spotkanie z kuratorami: Kubą Mikurdą, Jakubem Majmurkiem; oraz z Agnieszką Smoczyńską w ramach sekcji „Filmoznawca-filmowiec”.

– ciekawe panele dyskusyjne: (Post)krytyka czy krytyka w postach?, VOD vs Kino. O polityce w dystrybucji, Prepromocja. Filmy, których nie ma, Kurs na trend. Inwazja na Chiny

– warsztaty edukacyjne, wycieczka po muzeum kinematografii śniadania z książką

– na otwarcie festiwalu: Wielki test o Łodzi Filmowej

ps. dziękuję organizatorom za cała wielką pakę materiałów i zdjęć związanych z festiwalem, filmami, gośćmi i wydarzeniami powiązanymi. Świetna robota!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *