8. Festiwal Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja – kilka spostrzeżeń na gorąco

 

  1. Atrakcji było co niemiara, dużo również doskonałego kina. Udało mi się obejrzeć filmy z różnych krajów (Polska, USA, Irlandia, Skandynawia, Estonia) i różnych gatunków (dramat, thriller, muzyczny, horror, dokument, fantasy, biograficzny) i żaden z nich nie był słaby.
  2. Najlepszy film, jaki obejrzałem – Labirynt w reż. Denisa Villeneuve. Świetny Hugh Jackman, a atmosfera podobna do genialnych „Zwierząt nocy”, a te dwa filmy łączy dodatkowo doskonały jak zwykle Jake Gylenhaal. Po doskonałym „Nowym początku”, dobrym „Blade Runner 2049”, tym razem nie SF, ale thriller, który dowodzi geniuszu reżysera.
  3. Gadanie krytyków o filmach nie musi być nudne – w ramach konkursu „Krytyk mówi” wszystkie osoby przedstawiały ‘swoje’ filmy rzeczowo i ciekawie. Nie wiadomo jeszcze, kto był najlepszy, ale dla wszystkich brawa.
  4. Organizacyjnie bez zarzutów. Oznakowanie ogromnego gmachu Łódzkiego Domu Kultury bezbłędne, wolontariusze bardzo pomocni, na bieżąco pytali uczestników, czy nie trzeba czegoś poprawić. Chyba żaden film nie rozpoczął się z opóźnieniem większym niż kilka minut.
  5. Odkrycie festiwalu: VHS Hell – władcy filmów na kasetach VHS z lat 80-tych. Ich show zaczyna się już przy opisie filmu w festiwalowym katalogu, a wstęp do filmu nie może bardziej zaostrzyć apetytu. Mutant Hunt to film straszny, ale dzięki improwizowanej ścieżce dialogowej to było niezwykłe 90 minut. I nie szkodzi, że lektor nie zawsze na temat, a jego obsesja na temat ciuchów dodawała tylko smaczku.
  6. Może i nie jest to powiązane w festiwalem – ale jedzenie w barze Pyzunia (Narutowicza 83) absolutnie niesamowite, tak samo jak obsługa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *